To już 10 lat od katastrofy w której zginęli funkcjonariusze POSG, cały czas pamiętamy!!

318

Obchody rocznicowe rozpoczęły się wczoraj (27 października) mszą święta w intencji tragicznie zmarłych funkcjonariuszy w kościele Garnizonowym w Białymstoku.

Dziś (28.10.2019 r.) w godzinach porannych udaliśmy się na groby naszych kolegów, aby zapalić symboliczny znicz , a następnie przy pomniku upamiętniającym to tragiczne wydarzenie, który znajduje się w pobliżu miejsca katastrofy po białoruskiej stronie granicy, odmówiono modlitwę oraz złożono wieńce.

W uroczystości również wzięli udział rodziny tragicznie zmarłych lotników, Zastępca Komendanta POSG Pan płk SG Stanisław Słupiński, najbliżsi przyjaciele. 

Stronę związkową reprezentowali: Przewodniczący Zarządu Głównego NSZZ FSG kol. Marcin Kolasa,  

Przewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ P woj. podlaskiego kol. Krzysztof Wierzbicki Wiceprzewodniczący Zarządu Wojewódzkiego NSZZ P woj. podlaskiego kol. Wojciech Chociej Wiceprzewodniczący Zarządu Głównego NSZZ FSG kol. Dariusz Rubach,
Przewodniczący Zarządu Oddziałowego NSZZ FSG przy POSG kol. Piotr Baranicz, Przewodniczący Zarządu Oddziałowego NSZZ FSG przy W-MOSG kol. Maciej Kuszilek, Wiceprzewodniczący Zarządu Terenowego NSZZ FSG w PSG Grzechotkach kol. Radosław Lachowicz,
Przewodniczący Zarządu Terenowego NSZZ FSG w PSG Mielnik kol. Jarosław Szymański, Wiceprzewodniczący Zarządu Oddziałowego NSZZ FSG kol. Paweł Rasiński  Wiceprzewodniczący Zarządu Głównego NSZZ FSG kol. Emil Czwaliński.      

Przypomnijmy, dziesięć lat temu w katastrofie śmigłowca Kania należącego do Straży Granicznej zginęli: porucznik Andrzej Żukowski, chorąży sztabowy Bartłomiej Bartnicki i chorąży Marcin Bezubik.

Do katastrofy doszło podczas lotu patrolowego wzdłuż wschodniej granicy. Funkcjonariusze lecieli z Białegostoku do Mielnika. Tragedia rozegrała się 31 października 2009r. ok. godz. 18. Po nocnych poszukiwaniach szczątki śmigłowca znaleziono po stronie białoruskiej, około dwustu metrów od granicy, na wysokości miejscowości Klukowicze.